atrito-afeito 009

karma moxie front

Total Improvisation Troop

KARMA MOXIE

1 Eggs is Eggs 6:37

2 Karma Moxie 9:14

3 Pierre de touche 6:37

4 Under The Fickle Slate 9:56

5 Barque de lubies 5:56

Total Time: 38:19

Artist: Total Improvisation Troop

Karoline Leblanc – piano & taal

Vergil Sharkya’ – synthesizer & effects

Anne-F Jacques – amplified rotational objects

Lawrence Joseph – electric guitar & effects

Alexandre St-Onge – computer assisted electric bass

Peter Burton – double bass

Paulo J Ferreira Lopes – cymbals

Title: Karma Moxie

Catalogue #: atrito-afeito 009

Format: CD

Cardboard sleeve

Limited edition of 200

Recorded by Drew Barnet & David Bryant, September 2nd 2017 at The Pines Studios in Montreal

Mixing: Paulo J Ferreira Lopes

Mastering: Harris Newman

Cover photograph: Paulo J Ferreira Lopes

Release date: May 30th 2018

.

Buy CD Online

Buy Digital Album

.

Kathodik (Italy)

October 1 2018 by Marco Carcasi

Total Improvisation Troop – Karma Moxie

Meno wild bunch del precedente “Man Of War” del 2014 (registrato dal vivo fra un via vai di artisti in formazione spesso modulare), “Karma Moxie”, ci presenta l’unità impro del Québec (voluta dai due ideatori del collettivo di Montréal Atrito-Afeito, Karoline Leblanc e Paulo J. Ferreira Lopes), alle prese con una più nitida e meno istintuale performance in sala di registrazione.
Piano, synth, effetti, oggetti rotanti amplificati, chitarra elettrica, bassi, contrabbassi, computer e percussioni metalliche, in formazione ridotta (insomma, oltre ai due sopra citati, Vergil Sharkya, Anne-F Jacques, Lawrence Joseph, Alexandre St-Onge e Peter Burton) a tesser una rete a maglie larghe, sul confine acustico/elettroacustico, di traslucidi segnali ingarbugliati ma non troppo.
Camere d’eco classico/contemporanee, attorno cui s’abbarbicano cocce e scorie blippanti o in stranito dialogo penzolante, fra il borbottio e lo stridore in controllo.
Trafori gentili di frequenze in ampia ambientazione parassitaria e austere contrazioni pianistiche.
Silenzi e ricerca del dettaglio.
Ben fatto.

.

Revue & Corrigée (France)

Septembre 2018 par Cyrille Lanoë

Total Improvisation Troop – Karma Moxie

Direction Montréal avec le septet Total Improvisation Troop et son deuxième disque sur Atrito Afeito. L’acoustique tient la dragée haute aux électroniques (piano, cymbale et contrebasse versus synthétiseurs, objets amplifiés, guitare électrique et ordinateur) dans l’attaque de ce Karma Moxie, avec des structures où la contrebasse et le piano jouent les premiers rôles. Si ces instruments peuvent incarner la connotation jazz de l’impro en place, les électroniques jouent quant à elles sur les vibrations, tandis que la guitare semble ventiler l’atmosphère. En milieu de disque, le titre « Pierre de touche » rassemble à lui seul les contours donnés à leur terrain de jeu : la rotation des phrasés, le surplace maitrisé et une fin en escalade, flirtant avec le bruitiste. Le taal joué par Karoline Leblanc égrenne les débris électroniques plus fins qu’à leur accoutumée sur l’entame d’ « Under the fickle slate » pour reprendre de plus belle les attaques quasi mélodiques du piano. Un disque exigeant qui mérite plusieurs écoutes pour l’apprécier à sa juste valeur.

.

FreeForm, FreeJazz (Brazil)

September 19 2018 by Fabricio vieira

Total Improvisation Troop – Karma Moxie

O coletivo canadense Total Improvisation Troop (TIT) foi criado em 2011 como um grupo mutável destinado a explorar diferentes vias, da sound art ao jazz acústico, sem ignorar a eletrônica, em meio a diferentes estratégias improvisativas. Após a coletânea “Man of War”, editada em 2014, o TIT edita agora Karma Moxie. O álbum é resultado de uma gravação realizada em setembro de 2017 no The Pines Studios, em Montreal, e traz cinco temas. Em septeto, o TIT está composto aqui por: Karoline Leblanc (piano), Vergil Sharkya’ (sintetizadores), Anne-F Jacques (objetos amplificados), Lawrence Joseph (guitarra elétrica), Alexandre St-Onge (baixo elétrico), Peter Burton (baixo acústico) e Paulo J Ferreira Lopes (cymbals). No campo da improvisação livre, aqui adentramos as esferas da música eletroacústica, onde os dois extremos se unem em equilibrada atmosfera, com piano em destaque de um lado, em diálogos contrastantes com a ampla esfera elétrico-eletrônica. Nesse processo, o papel do piano é fundamental, funcionando como uma espécie de liga, sendo a sonoridade do quinteto indissociável dele; muito presente, o dedilhado de Leblanc marca a abertura da maioria das faixas (1,3,4…), como que demarcando as vias que serão preenchidas pelos outros sons. O soturno início de “Under the Fickle Slate”, por exemplo, perderia sua profundidade sem os toques das teclas de seu primeiro minuto. O disco sai em edição limitada e numerada de 200 cópias.

.

Trybuna Muzyki Spontanicznej (Poland)

September 14 2018 by Andrzej Nowak

Total Improvisation Troop – Karma Moxie

Wracamy do poszukującej elektroakustyki. Kanadyjska pianistka Karoline Leblanc i kolejna pozycja w katalogu labelu, przez nią prowadzonego. Septet zwie się dość buńczucznie Total Improvisation Troop, personalnie zaś to: Alexandre St-Onge – bas elektryczny z asystą komputera, Anne-Françoise Jacques – amplifikowane obiekty rotujące, Karoline Leblanc – fortepian i taal, Lawrence Joseph – gitara elektryczna, efekty, Paulo J Ferreira Lopes – talerze, Peter Burton – kontrabas, Vergil Sharkya – syntezator, efekty. Pięć dość zwartych, w formie i czasie, swobodnych improwizacji.

Troje muzyków odpowiada tu głównie za dźwięki akustyczne, czworo zaś za elektroniczne lub elektryczne. Ta wojna sprzymierzonych nie do końca prowadzona jest na równych prawach. Innym słowy, świat syntetycznych dźwięków jest tu w przewadze, nie tylko ilościowej, ale także dramaturgicznej. Przykład skupionej, uważnej narracji, chwilami nieco akademickiej. Kind of contemporary improve. Wiele udanych preludiów ze strony piana, kontrabasu czy perkusjonalii zdaje się gubić trop w trakcie konfrontacji z dość natarczywym i inwazyjnym światem syntetyki. Choćby w drugim utworze, gdy zwinna improwizacja inside piano natrafia na zgrzyty i plamy nieznoszącej sprzeciwu elektroakustyki. Karolina dzielnie trzyma stery improwizacji, jednak orszak obiektów, płaszczyzn i kabli nie odpuszcza choćby na moment. Wszystko brzmi trochę, jak soundtrack do polskich filmów fantastycznych z lat 70. ubiegłego stulecia.

Nieco ciekawsza zdaje się tu być druga część płyty, choćby fragment czwarty, gdy niebanalne piano snuje wartościowe opowieści, a elektroakustyka ogranicza się do kreślenia tła narracji. W części finałowej druga strona medalu proponuje coś na kształt syntetycznej perkusji w dalekim planie. Żywe instrumenty odnajdują wtedy skrawek przestrzeni dla siebie i nie marnują czasu.

.